piątek, 31 stycznia 2014

Rozdział 1

                                                                  Maggie

Właśnie dzisiaj zaczęłam nowe życie.Gdy jechałam do mojego nowego domu oglądałam przez szybę okolicę i muszę powiedzieć że jest całkiem ładnie. Taksówkarz zaparkował przed domem a mi zaparło dech w piersiach dom wyglądał tak :

Spojrzałam z niedowierzaniem na rodziców jedyne co powiedziałam to -wow!! \
-córeczko chodź do środka pokażemy ci twój pokój-powiedział tata. Ruszyłam za rodzicami rozglądając się po domu. Mój pokój był na samej górze -Cudowny ! krzyknęłam -Jeju dziękuje wam tak bardzo ale nie musieliście na prawdę ..
-córeczko ty masz się tu dobrze czuć i chcemy żebyś była szczęśliwa wiemy że to nie jest Ci potrzebne ale wiesz chcemy dla ciebie jak najlepiej - powiedziała mama . Rozumiałam o co im chodzi. Pokiwałam głową i przytuliłam się do moich rodziców.
-jeszcze raz na prawdę wam dziękuje.-byłam szczęśliwa
-dobrze kochanie my cię zostawiamy a ty się rozpakuj.
Miałam zamiar się rozpakować ale byłam tak zmęczona, że wypakowałam tylko połowę rzeczy i poszłam wziąć prysznic. I zasnęłam.
din din din din din. Ummm  nie nie tylko nie budzik- pomyślałam. Otworzyłam leniwie oczy wyłączyłam budzik który wskazywał 7:00. Pierwsze co pomyślałam to dam radę bo przecież nie może być tak źle. No tak pewnie będę tematem rozmów w całej szkole ugh jak ja tego nie lubię , ale przecież mogę też poznać super ludzi TAK DAM RADE ! Nastawiona pozytywnie poszłam wziąć prysznic ubrałam się tak i zeszłam na dół gdzie czekała na mnie mama .
- O witaj córeczko i jak się spało
-oo dobrze byłam tak zmęczona że nawet nie wiem kiedy zasnęłam. A taty już nie ma ?
- nie pojechał załatwiać sprawy związane z firmą. Mam cię odwieźć do szkoły ? -spytała
- haha mamo proszę cie nie mam 5 lat dam radę co prawda boję się jak na mnie zareagują ale dam rade nie martw się.
- och dla mnie zawsze będziesz małą córeczką. Wiem że jest Ci ciężko , ale jestem pewna że szybko poznasz jakiś nowych znajomych a teraz trzymaj naleśniki musisz mieć dużo energii na ten dzień.
-dziękuje - powiedziałam. Wiem co mogliście sobie teraz pomyśleć że jestem rozpieszczona i tak dalej , ale tak nie jest na prawdę. W moim życiu miało miejsce kiedyś nie miłe zdarzenie i od tego czasu moi rodzice na mnie uważają ale nie chcę o tym mówić bo też dla mnie nie jest miłe wspomnienie może kiedyś. Spojrzałam na zegarek 7:48 o Matko ! szybko się zerwałam ucałowałam mamę i ruszyłam do mojego kochanego samochodziku.


Tak mam bzika ma punkcie samochodów i szybkiej jazdy wiem to jest trochę dziwne bo jestem dziewczyną.
Ruszyłam do szkoły oczywiście łamiąc po drodze trochę przepisy no ale przecież nie mogę się spóźnić pierwszego dnia w mojej nowej szkole. Wjechałam na parking i już widziałam jak wszyscy na mnie patrzą taa zaczęło się pomyślałam. Wyszłam z samochodu i ruszyłam w kierunku sekretariatu po plan lekcji . 

Justin

Wstałem dzisiaj nawet szybko nie wiem jak mi się to udało tym bardziej że wczoraj była impreza i trochę poszalałem. Poszedłem się wykąpać i przypomniało mi się że dzisiaj ma przyjść jakaś nowa dziewczyna do szkoły tak wieści szybko się rozchodzą ciekawy jestem jaka będzie. Znając życia pewnie kolejna pusta laska niestety u mnie w szkole same plotkary i laski na jedną noc taka prawda. Zawsze się zastanawiałem czy istnieje chociaż jakaś dziewczyna która jest śliczna lubi samochody i nie boi się szybkiej jazdy ale to chyba nie możliwe. Z rozmyślania wyrwała mnie mama , która zawoła mnie na śniadanie. Zjadłem szybko i ruszyłem do szkoły. Zaparkowałem mój kochany samochód i zobaczyłem że zmierza do mnie mój kumpel Nathan. 
-siema stary ! i jak tam masz kaca ?wczoraj było nieźle 
-weź nic nie mów myślałem że nie wstanę rano i jeszcze na dodatek wypisuje do mnie cały czas Ann .
Oo współczuje mu Ann jest bardzo upierdliwą dziewczyną jest w stanie wskoczyć ci do łózka 
a ja wiem co mówię bo przerabiałam to z nią.
- No wiesz co mam ci powiedzieć musisz przemówić jej do rozsądku , ale wątpię że da ci spokój.
- Haha naprawdę wiesz jak pocieszyć kumpla
W pewnym momencie zrobiło się głośno przed szkołą zacząłem się rozglądać bo nie za bardzo wiedziałem o co chodzi ale w końcu przypomniałem sobie -nowa pewnie się pojawiła 
-o kurde Justin patrz - Nathan był na prawdę w szkoły z resztą ja też na parkingu stanęło Lamborghini Sesto Elemento. Było śliczne a najlepsze było to , że wyszła z niego śliczna brunetka.
-o kurde -powiedziałem. Nat nic nie odpowiedział. Cały czas na nią patrzyłem nie to nie jest możliwe żeby taka laska jeździła aż tak zajebistym samochodem. Co tu dużo mówić ona jest ideałem mojej kobiety i to jest pewne a ja muszę ją bliżej poznać. Zadzwonił dzwonek a ja ruszyłem do klasy.

Maggie 

Weszłam do szkoły i co tu dużo mówić była ogromna zaczęłam poszukiwania sekretariatu i szczerze nie szło mi to za dobrze postanowiłam się kogoś spytać bo inaczej będę go szukać przez rok. Ujrzała na końcu korytarze dziewczynę wyglądającą dosyć przyjaźnie , więc postanowiłam podejść.
-Hej jestem nowa i za bardzo nie wiem gdzie jest sekretariat czy mogłabyś mi pomóc-spytałam z nutką nadziei w głosie a zarazem strachem.
- o hej pewnie pomogę Ci -powiedziała - A tak w ogóle jestem Alice
- o tak przepraszam nie przedstawiłam się Maggie 
-przestań wiem jak jest pierwszy dzień w szkole jest dla każdego trudno, ale nie bój się mogę Ci pokazać gdzie co jest i tak dalej a teraz chodź do sekretariatu 
- dziękuję to naprawdę miłe z twojej strony.
Fajna jest pomyślała chyba się z nią zaprzyjaźnię widać , że jest bardzo pozytywnie nastawiona do życia a ja uwielbiam takich ludzi.
-jesteśmy - powiedziała 
- dziękuję 
-no to chodź zobaczymy może będziesz ze mną w klasie 
W sekretariacie powitała mnie miła drobna starsza Pani dała mi plan i kazała się Alice opiekować mną co trochę nas rozśmieszyło. Okazało się że mamy teraz razem lekcje , więc ruszyłyśmy w stronę klasy po drodze moja nowa kumpela zaczęła mi opowiadać o ludziach ze szkoły i trochę o sobie.
Dzień minął mi bardzo szybko może to dzięki Alice nie wiem, na prawdę ją polubiłam. Wróciłam do domu zjadłam obiad i poszłam się na chwilę położyć. Stwierdziłam , że nie było tak źle jak mówią zawsze o pierwszym dniu w szkole.




_______________________________________________

No to pierwszy rozdział za mną mam nadzieję , że nie jest aż tak źle. :) 
Mam prośbę jeżeli to czytacie to zostawcie jakiś komentarz żebym mogła wiedzieć czy jest w ogóle  sens pisać coś dalej :) 

Czytam=komentuję 

Do zobaczenia :)


http://ask.fm/marzwalczikochaj 









1 komentarz:

lalalala pisze...

Super <3 już mi się podoba :-*
Zapraszam opoeiadanir-jb-nothing-like-us.blogspot.com