Część
Na początku chciałabym wam bardzo podziękować na 403 wyświetlenia nawet nie wiecie ile to dla mnie znaczy :)
Tak jak zawsze mówię szkoda że tak mało komentarzy czekam na więcej pamiętajcie
CZYTAM = KOMENTUJE
Pewnie myślicie , że jestem upierdliwa ale jak jest więcej komentarzy ma się większą ochotę pisać ;)
Rozdział pojawi się może w weekend ;)
Poza tym chciałabym bardzo podziękować autorce bloga http://opowiadanie-jb-nothing-like-us.blogspot.com/ która zostawiła bardzo dużo komentarzy dziękuję Ci :)
Do zobaczenia ;)
niedziela, 23 lutego 2014
sobota, 15 lutego 2014
Rozdział 4
Maggie
Cały dzień w szkole myślałam o Justinie nie mogłam uwierzyć ,że tak szybko się zakochałam. Wydawało mi się ,że on też coś do mnie czuje wiec może coś z tego będzie ?
Powiem szczerze bardzo bym chciała on był moim ideałem co tu dużo mówić. Chyba jak dla każdej dziewczyny. Zacznijmy od tego , że miał piękne oczy dla mnie to była fabryka czekolady , jak nosił obciśnięte koszulki mogłam wyobrazić sobie jego ciało musiało być boskie ! do tego tak jak ja kocha samochody. Jak myślałam o nim zapominałam od razu o całym Bożym świecie. Dzisiaj jak zobaczyłam jego samochód pod moim domem bardzo się ucieszyłam. Mogłabym spędzać z nim każdą wolną chwilę. Dzisiaj miałam się z nim spotkać żeby pojechać po samochód i wy myśleć sposób na złączenie naszych przyjaciół. Ale czy pamięta ? Z rozmyśleń wyrwała mnie Pani Smith
- Meggie ? ! Czy ty w ogóle mnie słuchasz- spytała groźnie
- zamyśliłam się przepraszam
- Dobrze a teraz zrób zadanie 17 - powiedziała
Na szczęście to była ostatnia lekcja szybko wybiegłam ze szkoły a przy samochodzie zobaczyłam Justina machającego do mnie. Pamiętał pomyślałam radośnie w myślach . Z szerokim uśmiechem podbiegłam do niego
- Hej pamiętałeś-powiedziałam dając mu buziaka
- Jakbym mógł zapomnieć o mojej księżniczce jedziemy ?
- Tak tak chodzimy
Cała drogę nic do siebie nie mówiliśmy ale nie krępowało mnie to. W końcu zobaczyłam , że nie jedziemy w stronę parkingu wiec zapytałam
- Justin gdzie my jedziemy ?
- Zobaczysz - powiedział z chytrym uśmieszkiem
Lubię , niespodzianki wiec nie przeszkadzało mi to. Po około 10 minutach zatrzymaliśmy się na jakiś parkingu w lesie. Nie wiedziałam co się dzieje. Justin musiał to zauważyć bo powiedział :
- Chodź i nie bój się - powiedział ochoczo
Ruszyłam za nim szliśmy kawałek aż wreszcie doszliśmy do pięknej polany
- O matko jak tu ślicznie!- krzyknęłam
- Na prawdę Ci się podoba - spytał nie pewnie
- Tak to musi być dla ciebie wyjątkowe miejsce co ? - spytałam ale wiedziałam ze tak to było widać po jego radości w oczach
- nawet nie wiesz jak bardzo
- ale dlaczego mnie tu przeprowadziłeś ? nie chcę zabierać cie twojego miejsca i tak dalej - zaczęłam się plątać
-Maggie ja muszę ci coś powiedzieć
- Tak ?
- Od momentu kiedy Cię zobaczyłem nie mogłem o tobie zapomnieć , jesteś idealną dziewczyną taką jaką sobie wymarzyłem ja ciebie kocham - powiedział.
Zamurowało mnie nie wiedziałam jak zareagować z jednej strony bardzo się cieszyłam , ale z drugiej czy to możliwe żeby tak szybko poznać chłopaka , który tak namiesza mi w głowie. Chyba długo nic nie mówiłam bo Justin powiedział :
- och przepraszam nie pomyślałem że to za szybko ... - zaczął mnie przepraszać.
Ja spojrzałam tylko na niego uśmiechnęłam się i zaczęłam go całować. Był bardzo zdziwiony tym co zrobiłam , ale od razu pogłębił pocałunek. Muszę powiedzieć szczerze on BOSKO CAŁOWAŁ !
Gdy zabrakło nam tchu oderwaliśmy się od siebie.
- Ja też Cię bardzo kocham Justin - powiedziałam tuląc się do jego torsu.
Cały czas śmialiśmy się rozmawialiśmy cieszyliśmy się swoją obecnością. Robiło się po woli ciemno i postanowiliśmy wracać. W drodze powrotnej nie było jak przedtem nie zręcznej cieszy śpiewaliśmy i wygłupialiśmy się. Niestety byliśmy już po moim domem Justin oczywiście otworzył mi drzwi od samochodu.
- Dziękuję - powiedziałam
- Za co ? - spytał zdziwiony
- Za to , że jesteś odwiozłeś mnie do domu i w ogóle za wszystko
- Kocham cie Maggie - powiedział i znowu się pocałowaliśmy.
- Muszę iść Justin
- Szkoda. Dobranoc księżniczko
- Dobranoc
Justin poszedł do samochodu a ja go odprowadziłam wzrokiem. Do domu weszłam cała w skowronkach wołając
- Hej wszystkim !
- cześć córciu zjesz coś ? - powiedziała mama
- Tak jestem głodna jak wilk
- To dobrze bo przygotowałam twój ulubiony makaron ze szpinakiem
- O dziękuje jesteś kochana
Mama podając mi makaron cały czas się do mnie uśmiechała.
Wiedziałam , że chce mnie o coś spytać , ale jak to ona zawsze chce mi dać trochę prywatności. Za co jestem jej bardzo wdzięczna.
- No spytaj widzę , że chcesz - powiedziałam
- Co się stało , że jesteś taka rozbawiona - spytała z chytrym uśmieszkiem
- Poznałam boskiego chłopaka - powiedziałam
- To super ! widzisz przeprowadzka jednak nie była aż taka zła.
Gdy zjadałam posiedziałam trochę z mama i tatą i porozmawiałam.
Gdy poszłam do swojego pokoju wzięłam pidżamę i od razy pobiegłam wziąć prysznic. Gdy położyłam się na łóżku przypomniałam sobie , że dawno nie rozmawiałam z moją przyjaciółką Katy. Wzięłam laptopa i zadzwoniłam do niej na Skype. Oczywiście bardzo się ucieszyła , że do niej w końcu zadzwoniłam. Poplotkowałyśmy trochę o znajomych. Ja powiedziałam jej o Justnie bardzo się cieszyła , że układam sobie życie. Gdy skończyłam z nią gadać odrobiłam lekcje. Gdy się w końcu położyłam dostałam sms'a od Justina :
Od Justina : Dobranoc moja księżniczko :** śnij o mnie Kocham Cię
Do Justin : Dobrze przystojniaku. Przy tobie zapominam o całym świecie a nawet o moim samochodzie ,który mieliśmy odebrać. :)
Od Justin: Nie martw się jutro przyjadę po ciebie do szkoły a potem pojedziemy po twoje cudo :*
Do Justin : Skarbie teraz to ty jesteś moim cudem :*
Od Justin : A ty moim a teraz spij bo już późno :* Kocham
Do Justin : Dobrze tatusiu :d Dobranoc Kocham Cię
Dopiero gdy położyłam głowę na poduszkę poczułam jak bardzo jestem zmęczona. I od razu zasnęłam.
_______________________________________________________
Rozdział jest krótki i nie za fajny ale Justin i Maggie nareszcie wyznali sobie miłość :)
Jeszcze raz dziękuje za 240 wyświetleń i 8 komentarzy :)
Ale szczerzę mam nadzieję że będzie ich więcej pamiętajcie :
CZYTAM =KOMENTUJE
Do zobaczenia :) Miłego tygodnia :*
- och przepraszam nie pomyślałem że to za szybko ... - zaczął mnie przepraszać.
Ja spojrzałam tylko na niego uśmiechnęłam się i zaczęłam go całować. Był bardzo zdziwiony tym co zrobiłam , ale od razu pogłębił pocałunek. Muszę powiedzieć szczerze on BOSKO CAŁOWAŁ !
Gdy zabrakło nam tchu oderwaliśmy się od siebie.
- Ja też Cię bardzo kocham Justin - powiedziałam tuląc się do jego torsu.
Cały czas śmialiśmy się rozmawialiśmy cieszyliśmy się swoją obecnością. Robiło się po woli ciemno i postanowiliśmy wracać. W drodze powrotnej nie było jak przedtem nie zręcznej cieszy śpiewaliśmy i wygłupialiśmy się. Niestety byliśmy już po moim domem Justin oczywiście otworzył mi drzwi od samochodu.
- Dziękuję - powiedziałam
- Za co ? - spytał zdziwiony
- Za to , że jesteś odwiozłeś mnie do domu i w ogóle za wszystko
- Kocham cie Maggie - powiedział i znowu się pocałowaliśmy.
- Muszę iść Justin
- Szkoda. Dobranoc księżniczko
- Dobranoc
Justin poszedł do samochodu a ja go odprowadziłam wzrokiem. Do domu weszłam cała w skowronkach wołając
- Hej wszystkim !
- cześć córciu zjesz coś ? - powiedziała mama
- Tak jestem głodna jak wilk
- To dobrze bo przygotowałam twój ulubiony makaron ze szpinakiem
- O dziękuje jesteś kochana
Mama podając mi makaron cały czas się do mnie uśmiechała.
Wiedziałam , że chce mnie o coś spytać , ale jak to ona zawsze chce mi dać trochę prywatności. Za co jestem jej bardzo wdzięczna.
- No spytaj widzę , że chcesz - powiedziałam
- Co się stało , że jesteś taka rozbawiona - spytała z chytrym uśmieszkiem
- Poznałam boskiego chłopaka - powiedziałam
- To super ! widzisz przeprowadzka jednak nie była aż taka zła.
Gdy zjadałam posiedziałam trochę z mama i tatą i porozmawiałam.
Gdy poszłam do swojego pokoju wzięłam pidżamę i od razy pobiegłam wziąć prysznic. Gdy położyłam się na łóżku przypomniałam sobie , że dawno nie rozmawiałam z moją przyjaciółką Katy. Wzięłam laptopa i zadzwoniłam do niej na Skype. Oczywiście bardzo się ucieszyła , że do niej w końcu zadzwoniłam. Poplotkowałyśmy trochę o znajomych. Ja powiedziałam jej o Justnie bardzo się cieszyła , że układam sobie życie. Gdy skończyłam z nią gadać odrobiłam lekcje. Gdy się w końcu położyłam dostałam sms'a od Justina :
Od Justina : Dobranoc moja księżniczko :** śnij o mnie Kocham Cię
Do Justin : Dobrze przystojniaku. Przy tobie zapominam o całym świecie a nawet o moim samochodzie ,który mieliśmy odebrać. :)
Od Justin: Nie martw się jutro przyjadę po ciebie do szkoły a potem pojedziemy po twoje cudo :*
Do Justin : Skarbie teraz to ty jesteś moim cudem :*
Od Justin : A ty moim a teraz spij bo już późno :* Kocham
Do Justin : Dobrze tatusiu :d Dobranoc Kocham Cię
Dopiero gdy położyłam głowę na poduszkę poczułam jak bardzo jestem zmęczona. I od razu zasnęłam.
_______________________________________________________
Rozdział jest krótki i nie za fajny ale Justin i Maggie nareszcie wyznali sobie miłość :)
Jeszcze raz dziękuje za 240 wyświetleń i 8 komentarzy :)
Ale szczerzę mam nadzieję że będzie ich więcej pamiętajcie :
CZYTAM =KOMENTUJE
Do zobaczenia :) Miłego tygodnia :*
piątek, 14 lutego 2014
DZIĘKUJE !
Hej
Bardzo wam dziękuje za 230 wyświetleń szkoda tylko , że nie mam dużo komentarzy :)
Rozdział pojawi się najprawdopodobniej jutro albo w niedzielę
Do zobaczenia :)
Bardzo wam dziękuje za 230 wyświetleń szkoda tylko , że nie mam dużo komentarzy :)
Rozdział pojawi się najprawdopodobniej jutro albo w niedzielę
Do zobaczenia :)
piątek, 7 lutego 2014
Rozdział 3
Maggie
Cały czas zastanawiałam się dlaczego mi nie wierzą. Moim jedynym zadaniem teraz było pokazać na co mnie stać. Co było trochę trudne, ponieważ byłam rozproszona przez Justina te jego seksowne uśmieszki na mnie działały. Nie nie Maggie daj spokój , skarciłam się w duchu.
Parking był pusty , więc postanowiłam ,że obrócę samochód tzw bączkiem. Muszę powiedzieć , że wyszło mi lepiej niż zwykle.
- No dobra to jak mam zacząć jechać ? - spytałam Justina , ponieważ siedział na miejscu pasażera.
Widać było , że jest trochę w szoku tym co pokazałam przed chwilką.
- A musisz zaraz skręcić w prawo potem ok 20km prosto i na skrzyżowaniu w lewo -odparł
No to zaczynamy zabawę pomyślałam. Z terenu szkoły muszę powiedzieć , że wyjechałam dosyć spokojnie. Nie było wielkiego ruchu więc przyspieszyłam do ok 190 km/h byłam w swoim żywiole co tu dużo mówić. Przejechałam tak ok 5 km. I znowu przyspieszyłam do 250 km /h . Już poczułam adrenalinę płynącą w moich żyłach zaczęłam wyprzedzać każdy samochód. To jeszcze nie koniec kochani pomyślałam. Dodałam gazu licznik wskazywał 298 km /h poczułam się jeszcze pewniej ujrzałam skrzyżowanie było czerwone światło , ale to mnie nie zatrzymało przejeżdżając je całe między samochodami skręciłam w lewo tak jak mówił Justin. Jadąc cały czas tą samą prędkością zobaczyłam na końcu ulicy duży parking wjechałam na niego robiąc dryft i zatrzymując samochód. Byłam szczęśliwa wszystko poszło po mojej myśli. Spojrzałam na moich nowych przyjaciół ich miny były piękne zdziwienie , szok wszystko na raz. O to mi chodziło.
- I jak zdałam test ? - spytałam z rozbawieniem w głosie.
- Ty .. ty jesteś boska nie niesamowita - powiedziała Alice
- haha nie przesadzajmy czyli rozumiem , że będziecie chcieli jeszcze ze mną pojeździć ?
- I ty jeszcze pytasz. Nigdy nie widziałem , żeby tak jeździła dziewczyna przepraszam , że cały czas to powtarzam ale jestem w szoku - powiedział Justin.
Ja się tylko zaśmiałam.
- Tak Justin ma racje ty jesteś jakaś inna dobrze że się u nas pojawiłaś - powiedział Nathan.
- Dziękuję wam bardzo ale nie słodźcie mi bo się zarumienię a teraz ruszamy zadki i może poszlibyśmy do jakiegoś klubu.
- O świetny pomysł ale co z samochodem - spytała Alice
- Wrócimy do domu taksówką a ja odbiorę jutro samochód z parkingu
- Świetny pomysł będę mógł Cię jutro podwieźć i obierzemy twoje cacko - zaproponował Justin
- No to co idziemy !
Alice postanowiła , że pójdziemy do klubu 'Vegs'. Po drodze wysłałam sms'a mamie ,że idę do klubu i żeby się nie martwiła. Gdy weszliśmy poczułam zapach alkoholu i głośną muzykę. Chyba tego potrzebowałam. Podeszliśmy do baru i zamówiliśmy drinki. Nathan z Alicą od razu poszli tańczyć ja zostałam z Justinem. Nie powiem podobało mi się to. Chyba go polubiłam.
- Zatańczysz ze mną śliczna - spytał Justin poruszając zabawnie brwiami.
- z takim przystojniakiem zawsze - i od razu pożałowałam tego co powiedziałam.
- kotku czy ty właśnie powiedziałaś , że jestem przystojny - powiedział Justin
- ojj nie czepiaj się tylko chudź tańczyć.
Złapałam go za rękę i pociągnęłam na środek sali. Alkohol krążył w moich żyłach i czułam się na prawdę pewnie zaczęłam kręcić tyłkiem i ocierać się o jego krocze . Gdy zaczęła grać moja piosenka
Sage the gemini -Gas pedal moje ruchy stały się coraz bardziej seksowne. Czułam coraz bardziej jego "męskości".
-Jesteś taka seksowna- wychrypiał mi do ucha. A moje nogi się ugięły. Boże jak on na mnie działa znam go dopiero jeden dzień.
Przetańczyliśmy jeszcze 3 piosenki i usiedliśmy do baru. Rozmawiałam z nim o wszystkim i wypiałam kilka drinków. Nathan i Alice znikneli na początku i do tej pory ich nigdzie nie widzieliśmy. Spojrzałam na zegarek była02:00 postanowiłam , że będę lecieć.
-Justin przepraszam ale ja będę już jechać do domu.
- Dobra to chodz pojadę z tobą .
- oki to ja zamawiam taxi
-a gdzie mieszkasz? - zapytał Justin
- War streat 38 -powiedziałam
- o niedaleko mnie to może byśmy podjechali kawałek taksówką a potem sie przejdziemy - zaproponował. Na co bardzo się ucieczyłam , ponieważ nie chciałem się już z nim rozstawać.
- Świetny pomysł.
Czekając na taksówkę wysłałam wiadomości do Alice
Do Alice : Kochana mam nadzieję , że wszystko dobrze i świenie bawisz się z Nathanem :** Tylko grzecznie mi tam. Ja wracam z JUstinem do domu :) do jutra buziaki :**
Po małej chwili otrzymałam odpowiedz
Od Alice : Przepraszam , że was zostawiliśmy. Buziaki :) do jutra :*
Właśnie szliśmy do naszych domów a ja chcąc przerwać ciszę zapytałam.
- Justin czy zauważyłeś może , że Nathan z Alice chyba czują się do siebie ? - zapytałam chcąc wyciągnąć od niego czy jego a właściwie nasz przyjaciel czuje coś do kochanej Alice/
- Szybko to zauważyłaś Nathan mówił mi , że podoba mu się Alice i chyba czuje do niej coś więcej - odpowiedział
- To dlaczego oni nie są razem ?
- To akurat proste Nathan nie chce popsuć przyjaźni jaka jest między nimi uważna , że jak by się rozstali wszystko byłoby dziwne. A poza tym uważa , że Alice traktuje go tylko jak przyjaciele . którego zna od kilku lat
- Ale to nie prawda pierwszego dnia jak was poznałam widziałam jak ona patrzy na niego i wypytałam ją i oczywiście moje przepuszczenia były prawdziwie bo przyznała się do tego.
- Powiem Ci , że fajnie byłoby gdyby byli razem znam ich od lat i wiem , że bardzo pasują do siebie -odparł
- Mam genialny pomysł zrobimy wszystko by byli razem musimy coś wymysleć - powiedziałam z radością w głosie
- dobrze , ale chyba już nie dzisiaj bo jesteśmy już pod twoim domem a poza tym jesteśmy trochę pijani - powiedział.
Szczerzę mówiąc jeszcze nigdy nie czułam, się tak swobodnie w czyimś towarzystwie.'
- szkoda. A tak w ogóle to dziękuję za fajną imprezę - powiedziałam
- Też się świetnie bawiłem może spotkamy się jutro po szkole - spytał nie pewnie i zaraz dodał - nie wierz żeby pomyśleć jak swatać naszych przyjaciół i odebralibyśmy twój samochód.
- Świetnie to do zobaczenia - przytuliłam go na przegnanie i weszłam do domu.
W mieszczanieniu było cimno rodzice już spali w końcu był środek nocy. Weszłam po cichu do pokoju wzięłam piżamę i poszłam wziąć prysznic. Gdy wróciłam zobaczyłam , że dostałam sms'a .
Od nieznany : Śpij dobrze schawty :* / Justin
Skąd on ma mój numer ? pomyślałam przecież mu nie dawałam ale nie ważne. Ucieszyłam się że do mnie napisał on mi się chyba podoba. Od razu zapisałam jego numer i odpisałam.
Do nieznany : Ty też przystojniaku do jutra :* . M
Gdy napisałam ' przystojniaczku mimowolnie się uśmiechnęłam . Po chwili morfeusz zabrał mnie do krainy snów.
Justin
Gdy odprowadziłem i podziękowała mi za fajną imprezę nie wiem , dlaczego ale zrobiło mi się ciepło. Ta dziewczyna na mnie działa. Jej usta prosiły się , aby je pocałować na pożegnanie ale wiedziałem że to za szybko nie wiedziałem jakby zareagowała. Właśnie wracałem do domu i cały czas myślałem Meggie napisałem do Alice i zdobyłem jej numer. Gdy dotarłem do domu od razu do niej napisałem. Nawet nie wiem kiedy zasnąłem.
Następnego dnia budzik obudził mnie o 6 :50 zobaczyłem wiadomość , którą wysłała mi wczoraj Maggie :
Od Maggie :
Ty też przystojniaku do jutra :* . M
Umm uważa , że jestem przystojny przyznała się do tego po raz kolejny. Z resztą nie dziwię jej wiem , że jestem niczego sobie tak jestem bardzo skromny. Miałem dzisiaj świetny humor chyba dlatego , że spotykam się dzisiaj z nią. W podskokach pobiegłem do łazienki. Ubrałem się w to i pobiegłem na dól zjeść śniadanie.Przywitałem się z mamą i zjadłem przygotowane przez nią naleśniki , które jak zawsze były pyszne.
Wsiadając do mojego cudeńka wpadłem na genialny pomysł by pojechać po Meggi.
Gdy podjeżdżałem pod jej dom zobaczyłem ją od razu zatrąbiłem. Odwróciła się z zdezorientowaną miną po chwili chyba poznała mnie i podeszła do samochodu.
Otworzyłem szybę i zawołałem ją.
- Co ty tutaj robisz ? - zapytała z uśmiechem
- Jak to co przyjechałem po ciebie przecież nie masz dzisiaj samochodu pamiętasz ? - zaśmiałem się
- Haha pamiętam aż tak źle ze mną nie jest - i wsiadła do samochodu
- no no Bieber niezły wóz - powiedziała seksownym głosem - a teraz pokaż co potrafisz
Powiem szczerze w tym momencie chciałem jej zaimponować. Oczywiście jechałem szybko wyprzedając każdy samochód robiąc co chwile jakieś małe triki. Wjeżdżając na parking szkolny zaparkowałem samochód wielki dryftem.
Wysiedliśmy z samochody ja otworzyłem jej drzwi.
- Och powiem Ci nie spodziewałem się tego po tobie. Alice miała racje nie dość że najprzystojniejszy chłopak w szkole to jeszcze jeździ świetnie i dżentelmen czego więcej chcieć- powiedziała i się zarumieniła chyba dopiero teraz do niej dotarło co do mnie powiedziała.
- Och schawty ty znowu powiedziałaś że jestem przystojny.
- A tak w ogóle dziękuje , że po mnie przyjechałeś - powiedziała całując mnie w policzek.
Byłem bardzo szczęśliwy i coraz bardziej czułem , że chyba coś do mnie czuje.
Cali w skowronkach weszliśmy do szkoły.
Samochód Justina
_____________________________________________________
No to dodałam następny rozdział bardzo dziękuję wam za 169 wyświetleń szkoda tylko , że nie piszecie komentarzy i mam szczerzę nadzieję małą że to się zmieni :)
Mówiłam że jak będzie 6 komentarzy to dodam dopiero następny ale zrobiłam to szybciej;)
do następnego ;*
CZYTAM=KOMENTUJE
Do Alice : Kochana mam nadzieję , że wszystko dobrze i świenie bawisz się z Nathanem :** Tylko grzecznie mi tam. Ja wracam z JUstinem do domu :) do jutra buziaki :**
Po małej chwili otrzymałam odpowiedz
Od Alice : Przepraszam , że was zostawiliśmy. Buziaki :) do jutra :*
Właśnie szliśmy do naszych domów a ja chcąc przerwać ciszę zapytałam.
- Justin czy zauważyłeś może , że Nathan z Alice chyba czują się do siebie ? - zapytałam chcąc wyciągnąć od niego czy jego a właściwie nasz przyjaciel czuje coś do kochanej Alice/
- Szybko to zauważyłaś Nathan mówił mi , że podoba mu się Alice i chyba czuje do niej coś więcej - odpowiedział
- To dlaczego oni nie są razem ?
- To akurat proste Nathan nie chce popsuć przyjaźni jaka jest między nimi uważna , że jak by się rozstali wszystko byłoby dziwne. A poza tym uważa , że Alice traktuje go tylko jak przyjaciele . którego zna od kilku lat
- Ale to nie prawda pierwszego dnia jak was poznałam widziałam jak ona patrzy na niego i wypytałam ją i oczywiście moje przepuszczenia były prawdziwie bo przyznała się do tego.
- Powiem Ci , że fajnie byłoby gdyby byli razem znam ich od lat i wiem , że bardzo pasują do siebie -odparł
- Mam genialny pomysł zrobimy wszystko by byli razem musimy coś wymysleć - powiedziałam z radością w głosie
- dobrze , ale chyba już nie dzisiaj bo jesteśmy już pod twoim domem a poza tym jesteśmy trochę pijani - powiedział.
Szczerzę mówiąc jeszcze nigdy nie czułam, się tak swobodnie w czyimś towarzystwie.'
- szkoda. A tak w ogóle to dziękuję za fajną imprezę - powiedziałam
- Też się świetnie bawiłem może spotkamy się jutro po szkole - spytał nie pewnie i zaraz dodał - nie wierz żeby pomyśleć jak swatać naszych przyjaciół i odebralibyśmy twój samochód.
- Świetnie to do zobaczenia - przytuliłam go na przegnanie i weszłam do domu.
W mieszczanieniu było cimno rodzice już spali w końcu był środek nocy. Weszłam po cichu do pokoju wzięłam piżamę i poszłam wziąć prysznic. Gdy wróciłam zobaczyłam , że dostałam sms'a .
Od nieznany : Śpij dobrze schawty :* / Justin
Skąd on ma mój numer ? pomyślałam przecież mu nie dawałam ale nie ważne. Ucieszyłam się że do mnie napisał on mi się chyba podoba. Od razu zapisałam jego numer i odpisałam.
Do nieznany : Ty też przystojniaku do jutra :* . M
Gdy napisałam ' przystojniaczku mimowolnie się uśmiechnęłam . Po chwili morfeusz zabrał mnie do krainy snów.
Justin
Gdy odprowadziłem i podziękowała mi za fajną imprezę nie wiem , dlaczego ale zrobiło mi się ciepło. Ta dziewczyna na mnie działa. Jej usta prosiły się , aby je pocałować na pożegnanie ale wiedziałem że to za szybko nie wiedziałem jakby zareagowała. Właśnie wracałem do domu i cały czas myślałem Meggie napisałem do Alice i zdobyłem jej numer. Gdy dotarłem do domu od razu do niej napisałem. Nawet nie wiem kiedy zasnąłem.
Następnego dnia budzik obudził mnie o 6 :50 zobaczyłem wiadomość , którą wysłała mi wczoraj Maggie :
Od Maggie :
Ty też przystojniaku do jutra :* . M
Umm uważa , że jestem przystojny przyznała się do tego po raz kolejny. Z resztą nie dziwię jej wiem , że jestem niczego sobie tak jestem bardzo skromny. Miałem dzisiaj świetny humor chyba dlatego , że spotykam się dzisiaj z nią. W podskokach pobiegłem do łazienki. Ubrałem się w to i pobiegłem na dól zjeść śniadanie.Przywitałem się z mamą i zjadłem przygotowane przez nią naleśniki , które jak zawsze były pyszne.
Wsiadając do mojego cudeńka wpadłem na genialny pomysł by pojechać po Meggi.
Gdy podjeżdżałem pod jej dom zobaczyłem ją od razu zatrąbiłem. Odwróciła się z zdezorientowaną miną po chwili chyba poznała mnie i podeszła do samochodu.
Otworzyłem szybę i zawołałem ją.
- Co ty tutaj robisz ? - zapytała z uśmiechem
- Jak to co przyjechałem po ciebie przecież nie masz dzisiaj samochodu pamiętasz ? - zaśmiałem się
- Haha pamiętam aż tak źle ze mną nie jest - i wsiadła do samochodu
- no no Bieber niezły wóz - powiedziała seksownym głosem - a teraz pokaż co potrafisz
Powiem szczerze w tym momencie chciałem jej zaimponować. Oczywiście jechałem szybko wyprzedając każdy samochód robiąc co chwile jakieś małe triki. Wjeżdżając na parking szkolny zaparkowałem samochód wielki dryftem.
Wysiedliśmy z samochody ja otworzyłem jej drzwi.
- Och powiem Ci nie spodziewałem się tego po tobie. Alice miała racje nie dość że najprzystojniejszy chłopak w szkole to jeszcze jeździ świetnie i dżentelmen czego więcej chcieć- powiedziała i się zarumieniła chyba dopiero teraz do niej dotarło co do mnie powiedziała.
- Och schawty ty znowu powiedziałaś że jestem przystojny.
- A tak w ogóle dziękuje , że po mnie przyjechałeś - powiedziała całując mnie w policzek.
Byłem bardzo szczęśliwy i coraz bardziej czułem , że chyba coś do mnie czuje.
Cali w skowronkach weszliśmy do szkoły.
Samochód Justina
_____________________________________________________
No to dodałam następny rozdział bardzo dziękuję wam za 169 wyświetleń szkoda tylko , że nie piszecie komentarzy i mam szczerzę nadzieję małą że to się zmieni :)
Mówiłam że jak będzie 6 komentarzy to dodam dopiero następny ale zrobiłam to szybciej;)
do następnego ;*
CZYTAM=KOMENTUJE
niedziela, 2 lutego 2014
:)
Hej
Chciałabym wam bardzo podziękować za 121 wyświetleń.
Widzę że czytacie chyba moje bloga. Ale nadal czekam na 5 komentarzy gdy się pojawią dodam 3 rozdział który jest już prawie napisany ;)
sobota, 1 lutego 2014
Rozdział 2
Justin
Cały czas myślałem o tej dziewczynie. Ciekawiło mnie jak ma na imię ? Dlaczego się przeprowadziła ?
Widziałem że zaprzyjaźniła się z Alice. Co bardzo mnie cieszyło , ponieważ mam z nią dobre kontakty często chodzimy razem na imprezy no i jest zawsze na każdym wyścigu , które są organizowane zawsze raz a czasami dwa razy w miesiącu. Wiedziałem , że muszę poprosić Alice żeby poznała mnie z nową. Gdy wróciłem do domu od razu postanowiłem do niej napisać.
Do Alice: Hej :) co tam ?
Od Alice: Hej a ok ok :) a co u cb ? pewnie chcesz coś wiedzieć , że piszesz co ? xd
Jak ona dobrze mnie zna pomyślałem no ale w końcu znamy się od dzieciństwa.
Do Alice : No można tak powiedzieć widziałem , że zakumulowałaś się z nową ? Fajna?
Od Alice: Och Justin ! wiedziałem że Ci się spodoba od razu jak ją poznałam pomyślałam o tobie :*
Do Alice : Przestań po prostu chciałbym ją poznać bo wydaje się spoko ;d
Od Alice : Dobra to jutro was przedstawię ale pamiętaj jak ją zranisz to nie wiem co z tobą zrobię. Acha nie martw się nie powiem jej , że się nią aż tak zainteresowałeś :) buziaki
Na samą myśl , że jutro poznam tą dziewczynę uśmiech miałem na twarzy. Pomyślałem sobie , że jeżeli jeździ sportowym samochodem to może będzie chciała się ze mną ścigać.
Maggie
Znowu kolejny dzień w nowej szkole szczerze mówiąc nie mogę się doczekać. Bardzo polubiłam Alice a poza tym umówiłam się dzisiaj z nią po lekcjach na kawę ma mi pokazać centrum i takie tam a ja w zamian za tą mam jej pokazać swoje auto i jak jeżdżę , bo okazało się że ona też kocha samochody i szybką jazdę opowiadała mi o jakiś wyścigach i szczerze mówiąc trochę się nakręciłam. Wzięłam szybki prysznic ubrałam się tak i poszłam zjeść śniadanie. O 7:30 wyszłam z domu i byłam pełna podziwu ale i tak jechałam dosyć szybko. Gdy podjechałam pod szkołę od razu zobaczyłam Alice od razu do mnie pomachała.
- hej śliczna!- krzyknęła
-hej co tam ? - przytuliliśmy się do siebie na przywitanie.
- wszystko ok dzisiaj się spotykamy pamiętasz ?
-jakbym mogła zapomnieć
- to dobrze bo już nie mogę się doczekać - krzyknęła radośnie na co ja się tylko zaśmiałam.
- dobra chodź bo się spóznimy na matmę uhg jak ja jej nienawidzę - powiedziałam
- nie martw się damy radę a tak poza tym chciałabym Cię dzisiaj poznać z moim kumplami Justinem i Nathanem . Co ty na to - spytała
- oo super czemu nie - powiem szczerzę , że się ucieszyłam , że chce mnie poznać ze swoją paczką.
Matematyka oczywiście mi się strasznie dłużyła. Potem miałam jeszcze 4 lekcje i mój wymarzony lunch powiem szczerzę byłam głodna jak wilk.
Gdy wyszliśmy z klasy od razu krzyknęłam
- Nareszcie !! błagam chodźmy coś zjeść bo zaraz umrę
- haha bez przesady - powiedziała Alice
Poszłyśmy na stołówkę i zajęłyśmy stolik przy oknie. W pewnym momencie zobaczyłam , że Alice macha do jakiś chłopaków.
- patrz idą moi przyjaciele przedstawię Cię oki ?
- fajnie z chęcią ich poznam - powiedziałam z radością. W głębi serca miałam nadzieję , że mnie zaakceptują. Alice przytuliła się z każdym i powiedziała :
- Dobra dobra a teraz poznajcie naszą nową przyjaciółkę to jest Maggie :)
- Maggie to jest Justin i Nathan największe ciacha w tej szkole
- haha hej fajnie że mogłam was poznać
- nie nie to nam bardzo miło - powiedział Justin.
- Dobra to co siadamy i jemy - powiedziała Alice
Chłopacy wypytywali się mnie gdzie mieszkam czemu się przeprowadziłam i takie tam. Wydaje mi się że są spoko. Alice zaczęła się wygłupiać z Nathanem widać było , że świetnie bawią się w swoim towarzystwie.
Bo nie zwracali na nas w ogóle uwagi.
- Oni tak zawsze - spytałam Justina
- Tak ale nie martw się zaraz im przejdzie. Mogę zadać Ci pytanie ? -spytał z nadzieją w głosie.
- Jasne pytaj - odpowiedziałam z uśmiechem muszę przyznać , że jest na prawdę przystojny jego włosy były ułożone idealnie a jego piękne brązowe oczy były tak przyciągające...
- Dlaczego jeździsz sportowym autem no wiesz jesteś dziewczyną a laski rzadko kiedy lubią szybko jazdę a ty musisz to lubić skoro masz taki samochód - powiedział
- haha każdy się dziwi ale jakby to powiedzieć jestem trochę inna od innych dziewczyn bo uwielbiam się ścigać i samochody to taka moja pasja.
- Nie wierzę szkoda , że dopiero teraz Cię poznałem bo wiesz ja też się ścigam i tak dalej może kiedyś byśmy się zmierzyli razem co?
- pewnie z chęcią. A tak w ogóle Alice mówiła mi o jakiś wyścigach powiesz mi o tym trochę więcej ? - spytałam z nadzieją w głosie
- otóż raz albo w dwa razy w miesiącu są organizowane wyścigi w centrum kiedyś były nie legalne , ale od ponad roku wszystko jest ustalone z policją i takie tam. Pod koniec roku jest tak jakby finał i jeżdżą tylko najlepsi. Co roku jest inna nagroda raz był samochód , najczęściej jest to kasa.
- O kurde , ale fajnie a czy dziewczyny mogą brać w nich udział ? - spytałam z nadzieją
- tak pewnie a co chcesz wziąć udział ?- spytał poruszając zabawnie brwiami .
- no pewnie i to bardzo a co nie wierzysz w moje umiejętności - spytałam z uśmiechem
- haha nie skądże tylko zastanawiam się jak taka drobna dziewczyna jeździ
- nie martw się Justin kiedyś Ci pokażę jak się jeździ.
dryń dryń dryń o nie dzwonek jeszcze trzy lekcje ughh.
- o ja dzwonek mam nadzieję , że mi pokażesz ale chyba musimy skończyć już bo lekcje - powiedział
Pożegnaliśmy się z Alice z chłopakami i poszłyśmy na wf.
- i jak fajni są prawda - zapytała moja przyjaciółka w drodze pod klasę.
- tak Justin jest super i Nathan też
- uu Justin jest super czy ty się zakochałaś ? - zapytała radośnie Alice
- nie no co ty jest naprawdę sympatyczny a Nathan nie wiem czy jest taki fajny bo ktoś ciągle się z nim wygłupiał i nie miałam jak sobie z nim pogadać . I właśnie czy ty i Nathan jesteście czymś więcej niż przyjaciółmi ? - spytałam chodź już wydaje mi się , że znam odpowiedz.
- umm no nie nie co ty. Tylko no wiesz jesteśmy przyjaciółmi - odpowiedziała zmieszana
- Alice ? tylko przyjaciółmi ? jak dla mnie on na ciebie patrzy nie tylko jak na przyjaciółkę.
- nie no co ty. Ale szybko zauważyłaś bo wiesz on mi się podoba
- tak myślałam wiesz co a może pójdziemy we czwórkę do centrum ?
- oo pewnie byłoby super - powiedziała .
- no dobra to pojedziemy moim samochodem a na chłopaków poczekamy po lekcjach przed szkołą.
Przez ostatnie lekcje cały czas myślałam o Justinie i wyścigu. Po ostatniej lekcji wybiegłyśmy ze szkoły i czekałyśmy na chłopaków żeby zaproponować im wypad na miasto.
Justin
Maggie jest niesamowita byłem wdzięczny , że Alice nas przedstawiła chociaż wiedziałem , że i tak prędzej czy później ją poznam. Nie dość że lubi wyścigi tak jak ja to jeszcze jest śliczna te jej oczy i usta poezja jeszcze nigdy nie spotkałem tak doskonałej dziewczyny. Czy ja właśnie się zakochałem ? nie to nie możliwe ona po prostu jest śliczna i uwielbia samochody nie kurde ona jest idealna. Na każdej lekcji myślałem o niej w końcu zadzwonił dzwonek a ja z Nathanem wyszliśmy jak najszybciej ze szkoły.
- Justin patrz dziewczyny nas wołają - powiedział Nathan
Od razu ruszyliśmy w ich kierunku
- Cześć przystojniacy - powiedziała Maggie czy ona właśnie powiedziała że jestem przystojny - mamy dla was propozycję nie do odrzucenia
- zamieniamy się w słuch - powiedziałem seksownym głosem.
- Alice chciała mi dzisiaj pokazać centrum i może chcielibyście się do nas dołączyć ?
- jasne pod warunkiem , że jedziemy twoim autem i pokażesz nam jak jeździsz - odpowiedziałem z seksownym uśmiechem.
- haha widzisz Maggie nie tylko ja jestem tego ciekawa - powiedziała Alice.
-właśnie widzę , że chyba mi trochę nie wierzycie , że potrafię docisnąć gazu - odpowiedziała uśmiechając się. Boże dopiero teraz zobaczyłem jaki ma piękny uśmiech.
- To jak jedziemy ? - zapytaliśmy równo z Nathanem. Na co wszyscy się zaśmialiśmy.
- tak chodzicie niedowiarki tylko mówcie mi jak mam jechać bo nie za bardzo znam Toronto - powiedziała Maggie puszczając do mnie oczko. Otworzyła samochód. Gdy wsiadłem pomyślałem tylko WOW to auto jest boskie.
Nathan wygląda Tak :
A Alice tak :
________________________________________
Hej no to mam za sobą drugi rozdział. Wiem nie jest może idealny ale ja dopiero zaczynam i szczerzę mam nadzieję że z czasem moje rozdziały będą bardzo dobre.
Widzę że ktoś wchodzi na mojego bloga ale nikt nie zostawił żadnego komentarzu . Więc następny rozdział pojawi się jak będzie ich chociaż 6. Po prostu chcę wiedzieć czy wam się chociaż trochę podoba.
Tak jak mówiłam jak macie jakieś uwagi i tak dalej to piszcie negatywne komentarze też a na pewno wezmę sobie je do serca.
Mam nadzieję że do następnego pa :)
CZYTAM = KOMENTUJE
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


