sobota, 12 kwietnia 2014

Rozdział 7

Maggie 

Każdego dnia modlę się aby moja przeszłość nie wróciła.

Dzisiaj dzień wyścigu już nie mogę się doczekać ,jestem bardzo ciekawa całej atmosfery i oczywiście przeciwników. Justin twierdzi , że powinnam sobie dać radę i mój poziom jest nawet lepszy od niektórych. 
Właśnie będę na początku ścigać się tylko z dziewczynami a jeżeli przejdę dalej to w kolejnych rundach z chłopakami z czego mój chłopak nie jest za bardzo zadowolony no , ale mówi się trudno.
Ponieważ mam jeszcze 5 godzin do wielkiego wieczoru postanowiłam  , że pojadę do centrum handlowego i kupię sobie coś na wieczór. 
Szybko wybiegłam z domu i ruszyłam. 
Powiem , że na początku chodziłam po całym centrum od sklepu do sklepu i nic nie mogłam znaleźć traciłam już wiarę gdy nagle znalazłam zestaw IDEALNY.  Od razu się ucieszyłam wiedziałam , że będzie idealnie pewnie zastanawiacie się jak będę się ścigać w szpilkach , ale spokojnie mam to opanowane do perfekcji i szczerzę jest mi nawet wygodniej niż na przykład w adidasach. 
Gdy znalazłam swoją kreację od razu nabrałam ochoty na dalsze zakupy , ponieważ miałam jeszcze trochę czasu postanowiłam , że pójdę do sklepu z bielizną bo przecież obiecałam Justinowi niespodziankę.
Od razu poszłam na dział troszkę bardziej " odważny " i powiem szczerze , że ekspedientki trochę się dziwnie na mnie patrzały , w końcu mam  18 lat a kupuję bieliznę na gorącą noc. Szczerze trochę mnie to śmieszyło. Wybrałam czerwono - czarny stanik i stringi wszystko było bardzo skąpe. 
Okazało się , że mam już tylko 2 h do przyjazdu Justina po mnie więc szybko pobiegłam do samochodu i z dużą prędkością ruszyłam do domu.
- Cześć mamo - krzyknęłam wchodząc do domu.
- Hej córeczko a ty co taka zmachana - powiedziała moja rodzicielka 
- Byłam na zakupach i teraz biegnę się szybko przebrać i mam taką małą prośbę 
- Mów kochanie co mogę dla ciebie zrobić 
- Czy mogłabyś mnie tak za 30 min wymalować proszę ?- spytałam robiac oczy schreka 
- Pewnie , że tak leć się przebierać a jak będziesz gotowa zawołaj mnie 
- Dziękuję - szybko krzyknęłam i pobiegłam od razy do łazienki 
Wziełam szybki prysznic umyłam włosy , wysuszyłam i wyprostowałam. 
- Mamo ! - krzyknęłam pakując do torby moją niespodziankę dla chłopaka 
- O Matko jak ty świetnie wyglądasz ! - powiedziała mam wchodząc do pokoju 
- Nie nie mów tak bo się zarumienię - powiedziałam 
- Och dobrze dobrze a teraz siadaj mam pomysł 
Moja mama jest cudowna prowadzi z tata firmę , ale naprawdę świetnie maluje i ma wyczucie stylu. Prawie na każdą imprezę zawsze mnie szykuje.
- Kochanie a gdzie tak w ogóle idziesz - spytała nakładając podkład
- Mam dzisiaj wyścig - odpowiedziałam zupełnie spokojnie ona wiedziała , że się ścigam oczywiście nie pochwalała tego za bardzo , ale jak była w moim wieku była zupełnie taka jak ja i też to robiła więc w pewnym sensie rozumiała to. 
- Ale wiesz , że mam cię jedną i masz na siebie uważać prawda - powiedziała
- Tak wiem i będę na prawe ostrożna 
- Mam nadzieję skończyłam - odpowiedziała
Podeszłam do lustra i byłam na prawdę zachwycona było idealnie. (makijaż)
- Dziękuję dziękuje - powiedziałam rzucając się rodzicielce  na szyję.
Akurat zadzwonił dzwonek do drzwi więc szybko pobiegłam otworzyć. 
W progu stał Justin. Wyglądał bosko
- Och kochanie - powiedziałam i wbiłam się w jego usta. 
- Maggie  nie wiem co to było ale chcę być tak zawsze witany - powiedział z chytrym uśmieszkiem 
- Wszystko się da zrobić przystojniaku 
- Trzymam Cię za słowo pięknie dzisiaj wyglądasz wiesz i szczerzę bardzo mi się to nie podoba - powiedział
- Dlaczego ? 
- Bo tam będą sami napaleni faceci i będę się na ciebie patrzyć jak na towar  do zjedzenia 
- Och ...- nie dokończyłam , ponieważ moja mama akurat przyszła do nas
- O Justin jak miło Cię widzieć mam prośbę opiekuj się ją 
- Ale nie musi się pani martwić my tylko idziemy ...- nie dokończył , gdyż moja mama mu przerwała 
- Ja wiem , że macie wyścig nie martw się więc życzę wam powodzenia a teraz jedzcie bo  jeszcze się spóźnicie 
- Wszystko będzie dobrze - zapewnił moją rodzicielkę chłopak 
- Dobrze to my idziemy - pożegnałam się z mama i wyszliśmy z domu 
Justin oczywiście od razu otworzył mi drzwi od samochodu a ja jeszcze podeszłam do niego i wyszeptałam do ucha 
- Pamiętaj , że ja jestem tylko twoimi towarem i tylko ty możesz mnie mieć na wszystkie możliwe sposoby 
Po czym musnęłam jego usta i wsiadłam do samochodu. Chłopak stał bardzo zdziwiony. Niespodziankę czas zacząć pomyślałam. 
Całą drogę jechaliśmy w ciszy ale nie przeszkadzało nam to i dojechaliśmy i zobaczyłam te wszystkie światła i ludzi od razy wiedziałam , że to będzie mój dzień i świat.
- Justin dziękuję , że mogę tu być z tobą - powiedziałam mu gdy szliśmy zobaczyć kiedy będziemy się ścigać. 
- Nie masz za co dziękować pamiętaj bardzo cię kocham wiesz - powiedział 
Okazało się, że moimi przeciwniczkami jest dzisiaj jakaś Caroline i Natalie Justin mówi , że nie mam się bać . ponieważ nie są specjalnie dobre. Jego przeciwnikiem jest Chris podobno ktoś nowy tak jak ja. 
Nagle na środek wyszedł chyba założyciel całego tego zamieszania i powiedział 
- Witam was serdecznie na 10 wyścigu tego roku  dołączyli  do nas Meggie i Chris !!!! A więc ZACZYNAMY !!!! - krzyknął - Na początku Meggie i Caroline Zapraszamy 
- Powodzenia kochania - powiedział Justin i pocałował mnie 
Ja natomiast od razu ruszyła pewna siebie do mojego samochodu który odstawiłam wczoraj tutaj.
Przywitałam się z rywalką , która na prawdę wydawała się miła. Była drobną brunetką. 
Wsiadłam do samochodu odpaliłam silnik wzięłam głęboki oddech i na sygnał ruszyłam. 
Było cudownie od razu wyrwałam do przodu wiedziałam mniej więcej jakiej trasy mam się spodziewać. Więc po 500 metrach przspieszyłam do 300 km/h dziewszyna była daleko za mną i byłam pewna , że wygram ale jeszcze trochę przyspieszyłam. Krzyki ludzi dodawały mi odwagi. 
Moim oczom ukazał się napis Meta. Postanowiłam zakończyć swój wyścig z klasą i przekroczyłam ją driftem. Wysiadłam z bananem na twarzy i gdy ujżałam swojego chłopaka od razu pobiegłam, i rzuciłam mu się na szyję.
- Byłaś boska wszyscy są pełni podziwu - powiedział 
'- och bez przesady 
Po chwili podjechała Caroline postanowiłam że do niej podejdę . 
-Dziękuję miło było mi się z tobą zmierzyć - powiedziałam 
- Nie to ja tobie dziękuję i wiesz co jesteś świetna i mogę być pewna , że wygrasz to i mam nadzieję , ze pokonasz chłopaków - zaśmiała się 
- Nie , aż tak dobra chyba nie jestem - powiedziałam 
- uwierz mi jesteś a teraz bardzo cię przepraszam , ale muszę lecieć pa 
- pa
- Kochanie chodź poznasz moich kumpli następny wyścig masz za  15 minut - powiedział tuląc się do mnie 
- Dobra chodźmy 
Justin przedstawił mnie wszystkim ma naprawdę świetnych znajomych już ich bardzo polubiłam. Oczywiście obsypali mnie komplementami z czego mój chłopak nie był za bardzo zadowolony. Dowiedziałam się trochę o Chrisie , który ma się ścigać z Bieberem okazuję się , że pojawił się nie wiadomo skąd i pochodzi najprawdopodobniej z Los Angeles. Powiem szczerzę , że miałam dziwne przeczucie , ze może się odezwać moja przeszłość. Ale szybko wybiłam sobie to z głowy bo to przecież nie możliwe.,
Drugi wyścig z Natalie był trochę trudniejszy , ale i tak wygrałam z dużą przewagą. Gdy skończyła od razu pobiegłam zobaczyć jak się ściga mój chłopak. 
Szło mu naprawdę dobrze i wiedział , że skopie tyłek swojemu przeciwnikowi  i nie myliłam się. 
Justin po skończonym wyścigu podbiegł do mnie i pocałował mnie namiętnie 
- Gratuluję- powiedziałam i wbiłam się w jego usta 
Pocałunek był bardzo namiętny w pewnym momencie ktoś podszedł do nas i powiedział 
- Witam - wiedziałam do kogo ten głos należy rozpoznam go wszędzie i zawsze od razu moje serce stanęło. Już wiedziałam , że moja przeszłość wróciła  i oznacza tylko kłopoty.

__________________________________________

Hej a więc kolejny rozdział mam nadzieję , że wyrazicie swoją opinie i dacie dużo komentarzy :)
Chciałabym wam bardzo podziękować za 1358 wyświetleń to naprawdę dla mnie wiele znaczy :*

A jak myślicie jaka jest przeszłość Maggie ? :)

CZYTAM = KOMENTUJE

ps. Przypominam o asku
http://ask.fm/marzwalczikochaj

Do następnego :d


8 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Świetny rozdział <3

Anonimowy pisze...

Genialny. Czekam już na kolejny rozdział :)

lalalala pisze...

Czy to jakiś były chlopak-skurwiel?
Oby nie.
Genialny :) miazga po prostu. :3

Anonimowy pisze...

super :)

Anonimowy pisze...

Genialny rozdział <333

lalalala pisze...

u mnie nowy rozdział :)
http://opowiadanie-jb-nothing-like-us.blogspot.com/

Anonimowy pisze...

:D

Anonimowy pisze...

:D