Maggie
Rozdział +18 czytasz na własną odpowiedzialność.
Rozdział +18 czytasz na własną odpowiedzialność.
Chyba każdy ma w życiu wspomnienia , które nie mają wracać.
- Co ty tutaj robisz ? - spytałam od razu. Byłam przestraszona a Justin musiał to zauważyć , bo od razu objął mnie ramieniem.
- Och nasza niewinna Maggie mi też miło Cię widzieć - bawił się ze mną a to od razu mi się nie spodobało nigdy nie pozwolę sobą już pomiatać , więc skarciłam go wzorkiem.
- Wiesz dobrze , że ja nie zapominam o swoich bliskich i zawsze chcę wiedzieć co u nich słychać nowego
- My nigdy nie byliśmy blisko i nie będziemy dobrze było by gdyś w końcu to zrozumiał ! - powiedziałam
po chwili dodałam - Poza tym to co było już nigdy nie wróci pamiętaj
Nie zwrócił w ogóle uwagi na to co przed chwilką powiedziałam
- Z tego wszystkiego się nie przedstawiłem Chris Newton dawny przyjaciel Maggie. Gratuluję wygrany byłeś na prawdę dobry
- Justin miło mi - widać było , że mój chłopak nie czuje się komfortowo nie wiedział o co chodzi , wiec w ogóle mu się nie dziwię.
- My już idziemy - powiedziałam chciałam jak najszybciej uciec i wszystko wytłumaczyć
- Jeszcze się zobaczymy złotko - odpowiedział Chris
Od razu pociągnęłam Justina wiedziałam , że będzie chciał wiedzieć kto to był i dlaczego się tak spięłam , gdy go zobaczyłam.
- Chodź do samochodu tam wszystko Ci wyjaśnię - Nie chciałam mieć przed swoim ukochanym tajemnic. Nawet jak by się nie pojawił Chris i tak bym mu wszystko opowiedziała , ale trochę później. Gdy wsiadaliśmy do samochodu chłopak od razu powiedział
- Słucham martwię się i chciałbym wiedzieć o co chodzi
- Justin chcę żebyś wiedział , że tak czy inaczej dowiedziałbyś się o wszystkim spojrzałam mu prosto w oczy zaczęłam opowiadać moją przeszłość
- Tak jak wiesz zawsze kochałam samochody i wyścigi , gdy miałam 16 lat firma rodziców zaczęła się rozwijać spędzałam z nimi coraz mniej czasu , chcieli dużych pieniędzy , sławy , więc nie bywali często w domu. Ja przeżywałam okres buntu. Imprezy , alkohol i narkotyki były dla mnie codziennością z czasem na jednej z imprez zauważył mnie Chris , gdy się biłam , byłam pijana a jakiś chłopak zaczął się do mnie przystawiać nie chciałam tego i się broniłam. Po tym wieczorze zaczęłam należeć do gangu Chrisa. Na początku podobało mi się dostawałam dużą kasę za nic wystarczało , że poszłam kogoś śledzić czy coś. Po około roku chcieli zrobić ze mnie dziwkę. Może i byłam wulgarna ale nie byłam łatwa i nigdy się nie puszczałam. Postanowiłam , że wyjdę z tego bagna. Niestety nie było to takie łatwe jak mi się wydawało. Zaczęli mi grozić , nie zwracałam na to uwagi jednak z czasem napadli na mój dom. W tedy rodzice o wszystkim się dowiedzieli. Na początku byli zli tylko na mnie jednak z czasem zrozumieli , że to też ich wina. Postanowili żebyśmy się przeprowadzili po kilku miesiącach zmieniłam swoje życie o 360 stopni.
Wiem , że to co robiłam nie jest godne podziwu i jeżeli nie będziesz chciał mnie teraz znać zrozumiem to i zniknę z twojego życia raz na zawsze.
Nie wiem co mówiła mina chłopaka , ale bardzo się bałam że stanie się najgorsze.
- Proszę powiedz coś bo nie wiem co się dzieje nakrzycz na mnie zwyzywaj tylko powiedz coś.
W tym momencie spojrzał mi głęboko w oczy i powiedział :
- Kocham Cię - i pocałował bardzo namiętnie.
Tysiące motyli pojawiło się w moim brzuchu.
- Nie zostawisz mnie - powiedziałam zdziwiona a zarazem szczęśliwa
- Nie ja też byłem w gangu i wiem jak to jest z resztą wyżłem z tego i wiem , że może się to ciągnąć za nami do końca życia. Poza tym bardzo Cię kocham i nie wyobrażam sobie życia bez ciebie.
Uwielbiam tego chłopaka rozumie to wiem , że będę mogła na niego liczyć. Chyba nie mogło mnie spotkać nic lepszego i to jest cudowne.
- A opowiesz mi kochanie kiedyś o tym jak byłeś w gangu - spytałam niepewnie
- Tak mogę nawet teraz bo Ci ufam jeśli oczywiście chcesz
- Nie na dzisiaj już starczy. A chciałbyś może już wracać , bo wiesz mam dla ciebie niespodziankę i jak byś chciał oczywiście
- Och kochanie czy to jest niespodzianka za wygrany wyścig z tobą ?
- Tak kochanie tylko potrzebujemy wolnego domu - powiedziałam
- To jedziemy do mnie rodzice znowu gdzieś pojechali co ty na to ?
- Jedziemy - powiedział stanowczo i musnęłam jego policzek
Całą drogę nic nie mówiliśmy. Trzymaliśmy się tylko za ręce odpowiadało mi to bardzo. Gdy dojechaliśmy od razu wybiegłam ze samochodu nie mogłam się doczekać niespodzianki. Justin otworzył drzwi do domu i od razu powiedział :
- Kochanie pamiętaj , że ty czekasz aż to ja otworzę Ci drzwi od samochodu dobrze.
Wiedziałam , że może być o to zły.
- Dobrze mój dżentelmenie. A teraz bym chciała pójść do łazienki zaraz wrócę ok- pobiegłam szybko i zamknęłam drzwi upewniając się , że nikt ich nie otworzy. Szybko ubrałam moją zakupioną dzisiaj bieliznę , poprawiłam włosy a usta pomalowałam czerwoną szminką. Spojrzałam w lustro wzięłam dwa głębokie wdechy. Dam radę pomyślałam. Wyszłam. Justin leżał na łóżku przyglądając się mi. Stanęłam przy futrynie i słodko się uśmiechnęłam
- Boże Maggie ty jesteś piękna i seksowna
Nie odpowiedziałam tylko od razu usiadłam na nim okrakiem i zaczęłam całować. Nie opuszczałam żadnego skrawka jego ciała. Chciałam żeby to trwało. Nasze pocałunki zaczęły się pogłębiać zdjęłam jego koszulkę ukazując jego piękny brzuch. Chłopak nie był mi dłużny zdjął moją górną część ubrania. Chciał mnie przewrócić by być na mnie. Och nie nie dzisiaj ja rozdaję karty pomyślałam. Nie pozwoliłam mu na to jeszcze nie teraz. Ściągnęłam jego spodnie i bokserki.
Właśnie leżał pode mną bóg seksu.
Całowałam go całego w końcu pozwoliłam mu był na górze ściągnął moje majtki. I zaczął całować moją kobiecość wydałam cichy jęk było i cudownie. Pieścił mnie swoimi palcami. Po chwil spojrzał na mnie pytająco i uzyskując od mnie pozwolenie od razu wszedł we mnie bardzo delikatnie.
Uczucie było nie do opisanie było mi cudownie.
Justin poruszał się we mnie delikatnie a zarazem bardzo zdecydowanie.
Moje podniecenie brało górę i zaczęłam co raz bardziej krzyczeć i wołać imię mojego ukochanego.
- Szybciej kochanie - czułam że zaraz dojdę
- Dla ciebie wszystko kochanie - odpowiedział przyspieszając. Czułam , że on też zaraz dojedzie więc poprosiłam
- Proszę zakończ we mnie błagam
Było mi cudownie po chwili fala ciepła rozpłynęła się w moim ciele.
Justin opadł na mnie.
- Jesteś bogiem - powiedział mu do ucha i pocałowałam
Byliśmy bardzo zmęczeni muszę powiedzieć , że ten dzień był mimo wszystko najlepszym w moim życie
- Nigdy czegoś takiego nie czułem dziękuję Maggie '- powiedział chłopak
Zrobiło mi się ciepło na sercu.
Zmęczeni i wtuleni zasnęliśmy w swoich objęciach z wielkim uśmiechem.
____________________________________
No to mamy kolejny rozdział :)
Mam nadzieję że się podoba
Dziękuje za 9 komentarzy pod rozdziałem 7 :) jesteście kochani
Wyrażajcie swoje opinie :)
Pamiętajcie
CZYTAM = KOMENTUJE
Dla was to chwila a dla mnie wielka radość chęć pisanie dalej.
:)
A to nasz kochany Chris ( 22 lata ) który na pewno trochę namiesza
- My już idziemy - powiedziałam chciałam jak najszybciej uciec i wszystko wytłumaczyć
- Jeszcze się zobaczymy złotko - odpowiedział Chris
Od razu pociągnęłam Justina wiedziałam , że będzie chciał wiedzieć kto to był i dlaczego się tak spięłam , gdy go zobaczyłam.
- Chodź do samochodu tam wszystko Ci wyjaśnię - Nie chciałam mieć przed swoim ukochanym tajemnic. Nawet jak by się nie pojawił Chris i tak bym mu wszystko opowiedziała , ale trochę później. Gdy wsiadaliśmy do samochodu chłopak od razu powiedział
- Słucham martwię się i chciałbym wiedzieć o co chodzi
- Justin chcę żebyś wiedział , że tak czy inaczej dowiedziałbyś się o wszystkim spojrzałam mu prosto w oczy zaczęłam opowiadać moją przeszłość
- Tak jak wiesz zawsze kochałam samochody i wyścigi , gdy miałam 16 lat firma rodziców zaczęła się rozwijać spędzałam z nimi coraz mniej czasu , chcieli dużych pieniędzy , sławy , więc nie bywali często w domu. Ja przeżywałam okres buntu. Imprezy , alkohol i narkotyki były dla mnie codziennością z czasem na jednej z imprez zauważył mnie Chris , gdy się biłam , byłam pijana a jakiś chłopak zaczął się do mnie przystawiać nie chciałam tego i się broniłam. Po tym wieczorze zaczęłam należeć do gangu Chrisa. Na początku podobało mi się dostawałam dużą kasę za nic wystarczało , że poszłam kogoś śledzić czy coś. Po około roku chcieli zrobić ze mnie dziwkę. Może i byłam wulgarna ale nie byłam łatwa i nigdy się nie puszczałam. Postanowiłam , że wyjdę z tego bagna. Niestety nie było to takie łatwe jak mi się wydawało. Zaczęli mi grozić , nie zwracałam na to uwagi jednak z czasem napadli na mój dom. W tedy rodzice o wszystkim się dowiedzieli. Na początku byli zli tylko na mnie jednak z czasem zrozumieli , że to też ich wina. Postanowili żebyśmy się przeprowadzili po kilku miesiącach zmieniłam swoje życie o 360 stopni.
Wiem , że to co robiłam nie jest godne podziwu i jeżeli nie będziesz chciał mnie teraz znać zrozumiem to i zniknę z twojego życia raz na zawsze.
Nie wiem co mówiła mina chłopaka , ale bardzo się bałam że stanie się najgorsze.
- Proszę powiedz coś bo nie wiem co się dzieje nakrzycz na mnie zwyzywaj tylko powiedz coś.
W tym momencie spojrzał mi głęboko w oczy i powiedział :
- Kocham Cię - i pocałował bardzo namiętnie.
Tysiące motyli pojawiło się w moim brzuchu.
- Nie zostawisz mnie - powiedziałam zdziwiona a zarazem szczęśliwa
- Nie ja też byłem w gangu i wiem jak to jest z resztą wyżłem z tego i wiem , że może się to ciągnąć za nami do końca życia. Poza tym bardzo Cię kocham i nie wyobrażam sobie życia bez ciebie.
Uwielbiam tego chłopaka rozumie to wiem , że będę mogła na niego liczyć. Chyba nie mogło mnie spotkać nic lepszego i to jest cudowne.
- A opowiesz mi kochanie kiedyś o tym jak byłeś w gangu - spytałam niepewnie
- Tak mogę nawet teraz bo Ci ufam jeśli oczywiście chcesz
- Nie na dzisiaj już starczy. A chciałbyś może już wracać , bo wiesz mam dla ciebie niespodziankę i jak byś chciał oczywiście
- Och kochanie czy to jest niespodzianka za wygrany wyścig z tobą ?
- Tak kochanie tylko potrzebujemy wolnego domu - powiedziałam
- To jedziemy do mnie rodzice znowu gdzieś pojechali co ty na to ?
- Jedziemy - powiedział stanowczo i musnęłam jego policzek
Całą drogę nic nie mówiliśmy. Trzymaliśmy się tylko za ręce odpowiadało mi to bardzo. Gdy dojechaliśmy od razu wybiegłam ze samochodu nie mogłam się doczekać niespodzianki. Justin otworzył drzwi do domu i od razu powiedział :
- Kochanie pamiętaj , że ty czekasz aż to ja otworzę Ci drzwi od samochodu dobrze.
Wiedziałam , że może być o to zły.
- Dobrze mój dżentelmenie. A teraz bym chciała pójść do łazienki zaraz wrócę ok- pobiegłam szybko i zamknęłam drzwi upewniając się , że nikt ich nie otworzy. Szybko ubrałam moją zakupioną dzisiaj bieliznę , poprawiłam włosy a usta pomalowałam czerwoną szminką. Spojrzałam w lustro wzięłam dwa głębokie wdechy. Dam radę pomyślałam. Wyszłam. Justin leżał na łóżku przyglądając się mi. Stanęłam przy futrynie i słodko się uśmiechnęłam
- Boże Maggie ty jesteś piękna i seksowna
Nie odpowiedziałam tylko od razu usiadłam na nim okrakiem i zaczęłam całować. Nie opuszczałam żadnego skrawka jego ciała. Chciałam żeby to trwało. Nasze pocałunki zaczęły się pogłębiać zdjęłam jego koszulkę ukazując jego piękny brzuch. Chłopak nie był mi dłużny zdjął moją górną część ubrania. Chciał mnie przewrócić by być na mnie. Och nie nie dzisiaj ja rozdaję karty pomyślałam. Nie pozwoliłam mu na to jeszcze nie teraz. Ściągnęłam jego spodnie i bokserki.
Właśnie leżał pode mną bóg seksu.
Całowałam go całego w końcu pozwoliłam mu był na górze ściągnął moje majtki. I zaczął całować moją kobiecość wydałam cichy jęk było i cudownie. Pieścił mnie swoimi palcami. Po chwil spojrzał na mnie pytająco i uzyskując od mnie pozwolenie od razu wszedł we mnie bardzo delikatnie.
Uczucie było nie do opisanie było mi cudownie.
Justin poruszał się we mnie delikatnie a zarazem bardzo zdecydowanie.
Moje podniecenie brało górę i zaczęłam co raz bardziej krzyczeć i wołać imię mojego ukochanego.
- Szybciej kochanie - czułam że zaraz dojdę
- Dla ciebie wszystko kochanie - odpowiedział przyspieszając. Czułam , że on też zaraz dojedzie więc poprosiłam
- Proszę zakończ we mnie błagam
Było mi cudownie po chwili fala ciepła rozpłynęła się w moim ciele.
Justin opadł na mnie.
- Jesteś bogiem - powiedział mu do ucha i pocałowałam
Byliśmy bardzo zmęczeni muszę powiedzieć , że ten dzień był mimo wszystko najlepszym w moim życie
- Nigdy czegoś takiego nie czułem dziękuję Maggie '- powiedział chłopak
Zrobiło mi się ciepło na sercu.
Zmęczeni i wtuleni zasnęliśmy w swoich objęciach z wielkim uśmiechem.
____________________________________
No to mamy kolejny rozdział :)
Mam nadzieję że się podoba
Dziękuje za 9 komentarzy pod rozdziałem 7 :) jesteście kochani
Wyrażajcie swoje opinie :)
Pamiętajcie
CZYTAM = KOMENTUJE
Dla was to chwila a dla mnie wielka radość chęć pisanie dalej.
:)
A to nasz kochany Chris ( 22 lata ) który na pewno trochę namiesza

7 komentarzy:
Świetny rozdział <3
AWWW *_________*
Aż mi się goraco zrobilo XD
Piszesz genialnie i nigdy nie przestawaj <3
Kiedy następny? Czekam... Boski rozdział
Genialny :)
super :)
Kiedy kolejny rozdział?? Nie mogę sie doczekać ;p zapraszam do mnie
http://dlugahistoriapanabiebera.blogspot.com/
Aww, jaki ten rozdział gorący! Naprawdę bardzo mi się spodobał, w szczególności fabuła. Czekam z niecierpliwością na nową notkę:)
*Zapraszam również na moje fanfiction
your-last-word.blogspot.com
Prześlij komentarz